Niektóre rośliny zakwitają w kwietniu. Inne dopiero w lipcu. A są takie, które trzymają się na koniec października i wtedy pokazują, co potrafią.
I żadna z nich się nie wstydzi, że „za późno”.
To ludzie mają z tym problem. Bo „powinieneś już”, „w tym wieku to się już ma”, „czemu dopiero teraz?”
Otóż: dlatego, że to Twój czas.
Ogród nie jest wyścigiem. I życie też nie. Możesz wystartować z marzeniem w wieku 18 albo 58. Możesz mieć pierwszy ogród w emerytalnym kapciach, a pierwszą miłość w wieku, gdy dzieci mają dzieci.
Zakwitnij, kiedy poczujesz, że to Twój moment. I nie przejmuj się kalendarzem. Przyroda nie zna pojęcia „za późno”.

