Jesienią zakopujesz cebulki. Zimna ziemia, deszcz, szarówka. Nic nie widać.
I myślisz: „Czy to w ogóle ma sens?”.
Ale wiesz, że ma. Bo to nie jest gest teraźniejszości. To jest gest wiary w przyszłość.
W życiu też warto czasem posiać coś na zapas. Nawet jeśli nie wiadomo, kiedy zakwitnie. Może nie za miesiąc. Może nie dla Ciebie. Ale to będzie. Kiedyś.
Cebulka to obietnica. Zakopana nadzieja. I tego w życiu nigdy nie za wiele.

