Wybierz kategorię artykułu
Wyszukiwanie po słowach kluczowych
Czas bez wzrostu
Zimą w ogrodzie nic nie rośnie. I to jest w porządku. Bo wzrost to nie tylko zielone łodygi. Wzrost to też cisza, odpoczynek, regeneracja.Drzewa nie walczą wtedy o światło. Nie...
Zobacz więcej
Brudne narzędzia
Zimą czasem łapię się za głowę. Grabie – zardzewiałe. Sekator – zatkany żywicą. Szpadel – z resztkami gliny. I myślę: „Czemu nie umyłem ich od razu?” Ale może właśnie o...
Zobacz więcej
Cebulki nadziei
Jesienią zakopujesz cebulki. Zimna ziemia, deszcz, szarówka. Nic nie widać. I myślisz: „Czy to w ogóle ma sens?”. Ale wiesz, że ma. Bo to nie jest gest teraźniejszości. To jest...
Zobacz więcej
Ostatnie pielenie
Późną jesienią już nikt nie chce plewić. Ręce zimne, ziemia twarda, chwasty jakby same mówiły: „Daj już spokój”. Ale właśnie wtedy warto. Nie dla efektu. Dla przygotowania przestrzeni. W życiu...
Zobacz więcej
Zimny kompost i gorące emocje
Kompostownik z boku ogrodu. Zimą niby nic się nie dzieje.Tylko para czasem ucieka bokiem, jak otworzysz wieko. A jednak tam w środku: życie. Ciepło. Przemiana. Z zewnątrz – szaro. W...
Zobacz więcej
Pusta ławka
Mam w ogrodzie ławkę, na której rzadko kto siada. Nie stoi przy grillu, nie jest widokowa. Ot – między cisem a wiśnią, gdzieś z boku. Ale ja lubię tam usiąść....
Zobacz więcej
Sąsiad przez płot
Mam sąsiada. Taki typ: mało mówi, dużo robi. Uśmiech przez płot, kiwnięcie głową, czasem wymiana cebulek. Bez spiny. Bez ocen. Po prostu – obecność. I myślę sobie, że w dzisiejszych...
Zobacz więcej
Cisza podczas cięcia
Przycinałem dziś stare pędy hortensji. Nożyce ogrodowe – klik, klik. I nagle zorientowałem się, że przez 15 minut nic nie myślałem. Nie analizowałem. Nie planowałem. Nie byłem w trybie „zadań”....
Zobacz więcej
Popiół i ognisko
W ogrodzie mam palenisko. Nic wielkiego – ot, okrąg z kamieni i miejsce na ogień. Uwielbiam je. Bo ogień łączy. Wokół niego ludzie mówią ciszej. Inaczej patrzą. Częściej milczą. A...
Zobacz więcej
Liście spadają, bo tak trzeba
Jesienią najpierw się złościsz – bo znowu trzeba grabić.Potem się godzisz – bo przecież wiadomo, że tak jest co roku.A potem… może nawet doceniasz. Bo spadające liście to nie oznaka...
Zobacz więcej

